poniedziałek, 6 czerwca 2016

Choroszcz miniona czyli powrót do wspomnień

https://www.facebook.com/ChoroszczMiniona/?fref=ts
W listopadzie 2015 powstał fanpage "Choroszcz miniona", który od razu spotkał się z szerokim zainteresowaniem mieszkańców i miłośników małego podbiałostockiego miasteczka jakim jest Choroszcz.
Jak zakładał twórca fanpage miał służyć i służy jako miejsce wymiany i dzielenia się fotografiami, dokumentami i opracowaniami dotyczącymi Choroszczy - podlaskiego miasta z 500-letnią historią.
Już pierwsze zamieszczone fotki spotkały się z wielkim zainteresowaniem internautów. Pojawiły się wspomnienia, anegdoty. Ze względu na charakter otwarty profilu, portal rozrastał się o nowe zdjęcia wyciągane z domowych pieleszy mieszkańców obecnych jak i byłych. Oto kilka z nich.

https://www.facebook.com/ChoroszczMiniona/photos/a.921414064609200.1073741828.917316461685627/1009403452476927/?type=3&theater

https://www.facebook.com/ChoroszczMiniona/photos/a.921414064609200.1073741828.917316461685627/1015756375174968/?type=3&theater

https://www.facebook.com/ChoroszczMiniona/photos/a.921414064609200.1073741828.917316461685627/1016798295070776/?type=3&theater

https://www.facebook.com/ChoroszczMiniona/photos/a.921414064609200.1073741828.917316461685627/1021090974641508/?type=3&theater

https://www.facebook.com/ChoroszczMiniona/photos/a.921414064609200.1073741828.917316461685627/1019170608166878/?type=3&theater


Pojawiły się także stare dokumenty













https://www.facebook.com/ChoroszczMiniona/photos/a.921414064609200.1073741828.917316461685627/1019785908105348/?type=3&theater 

Do tej pory portal Choroszcz miniona odwiedziło ponad 100000 internautów i liczba ta codziennie się zwiększa.  Powiększają się także zbiory portalu, od zdjęć zrobionych u schyłku PRL czy tych starszych jak chociażby zdjęcie z 1920 roku:





Portalem szeroko zainteresowały się lokalne media: https://drive.google.com/file/d/0B0u5xXD2VhGudlo2OTU2dXBXX00/view

Fanpage "Choroszcz miniona" ma różnoraki charakter, Dla jednych jest czasem wspomnień, dla innych zywa lekcja historii a jeszcze dla innych żywym muzeum historycznym, który każdy z mieszkańców może współtworzyć. Okazja do zwiększenia prestiżu portalu była tegoroczna NOC MUZEÓW gdzie twórcy portalu wraz z pracownikami Miejsko-Gminnego Centrum Kultury i Sportu zorganizowali mini wystawę z opublikowanych zdjęć oraz spacer po Choroszczy w miejsca do których przyrównywane były fotografie sprzed lat. 

http://gazeta.choroszcz.pl/?p=10894

http://gazeta.choroszcz.pl/?p=10894

Portal "Choroszcz miniona" ma jedną wielką zaletę. Trafił w grupę ludzi którzy interesują się historią miasta przez co stale może się rozwijać. Wg mnie brakuje w tym własnej strony portalu wraz dokładnym katalogiem zdjęć, co niebawem wg zapewnień twórców ma się stać. Ważne jest że pielęgnuje wspomnienia które, niekiedy nieświadomie sami niszczymy wyrzucając zdjęcia z przeszłości do śmietnika. Tej wytrwałości w zbieraniu, katalogowaniu i odtwarzaniu historii portalowi "Choroszcz miniona" życzę. 


 


czwartek, 2 czerwca 2016

Recenzja serialu - Kompania Braci

             Mini serial produkcji HBO reżyserii Stevena Spielberga i Toma Hanksa jest ekranizacją książki Stephena Ambrose o pełnym tytule ,,Kompania Braci. Kompania E 506 Pułku 101 Dywizji Powietrznodesantowej. Od Normandii Do Orlego Gniazda Hitlera.'' Jak wskazuje sam tytuł bohaterami są żołnierze z konkretnej kompanii wojsk Stanów Zjednoczonych.
                                                                           Kompania E

            W pierwszym odcinku poznajemy ich jako silnych psychicznie i fizycznie mężczyzn, zastanawiających się co czeka ich po drugiej stronie oceanu oraz na jaki front trafią. Wszystko zaczyna się w Camp Toccoa - jednostce szkoleniowej. Byli przygotowywani do zadań jednostek powietrznodesantowych. Byli najlepszymi z najlepszych, przeszli morderczy trening i wreszcie trafili na wymarzony front, który okazał się piekłem.
                                                                        Camp Toccoa

             Kolejne odcinki przedstawiają w doskonały sposób lądowanie wojsk w Normandii. Śledzimy działania pojedynczych skoczków, którzy próbują trafić do swoich oddziałów zgubieni w ferworze walki i pozbawieni zasobów, zdani są tylko na siebie i własne szkolenie. Tak jak w rzeczywistości wielu spośród spadochroniarzy straciło swoje uzbrojenie i zapasy, które gubili podczas lądowania. Baterie dział przeciwlotniczych nie ułatwiały im zadania.
 
                                                                                          Ofensywa w Carentan

Po wstępnym ustabilizowaniu się sytuacji żołnierze Kompanii E miasteczko Carentan. Widzimy jak mężni, gotowi do walki młodzi ludzie zamieniają się w żywe worki z mięsem. Stają się obojętni na śmierć, każdy reaguje na stres inaczej. Trzeci odcinek jest poświęcony Albertowi Blitheowi. Jednej z ciekawszych postaci w całym serialu. Wojskowy ma problem ze strzelaniem do Niemców. Przeraża go cała wizja wojny. Wie że nie tylko w Niemcach czai się zło.
                                           Denver „Bull” Randleman grany przez Michaela Cudilitza

            Dalsze losy żołnierzy kompanii E to operacja Market Garden, ofensywa w Ardenach czy wyzwolenie obozu koncentracyjnego w pobliżu Landsberga. Akcja jest intensywna, bardzo angażuje widza, tym bardziej gdy pomyśli że te wydarzenia miały miejsce. Producenci serialu konsultowali się przy jego produkcji ze Stephenem Ambrosem, który książkę oparł na przekazy ustne ludzi walczących w 101 Dywizji Powietrznodesantowej. Przed niektórymi z odcinków pojawiają się wypowiedzi Williama ,,Wild Billa'' Guarnera, Richarda Wintersa i innych.

            Serial mogę śmiało polecić nie tylko entuzjastom, ale wszystkim, serial bowiem nie gloryfikuje jak wiele obecnych produkcji Stanów Zjednoczonych, pokazuje nam obraz wojny, który jest przerażający i trudny do przyjęcia.

Scrivener by Anna Monika Radzewicz(recenzja)



Recenzja programu Scrivener



Po raz pierwszy ze scrivener-em miałam przyjemność zapoznać się na zajęciach technologie informacyjne w humanistyce. Był on zachwalany, jako najlepszy, z dostępnych na rynku, edytorów tekstów. Jako wieloletnia użytkowniczka Worda, trudno było mi w to uwierzyć, jednak, będąc osóbką dość "ciekawską" nie pozostało mi nic innego jak wypróbować owe "cudo" na własnej skórze.



 Sama instalacja programu była dość banalna, pierwsze wrażenie
jakie zrobił na mnie ten program to coś na pograniczu ambiwalencji, z jednej strony zauroczenie, a z drugiej zdecydowana niechęć, bo przecież to nie Word:-)
I pewnie przeszedłby on, bez większego echa, gdyby nie moje kolejne podejście do pisania pracy semestralnej na Microsoft Word, który jako typowy biurowy program jest znakomity jednak do pisania dłuższych tekstów odsłania całą paletę swoich wad. 


Jako kobieta nie znająca się za bardzo na technologicznych innowacjach, muszę mieć program, który będzie niemal w stu procentach łatwo użytkowany. Który będę mogła obsługiwać na kilku urządzeniach-bo jak wiadomo najciekawsze myśli filozoficzne dopadają nas akurat wtedy, gdy nie ma „przysłowiowego” długopisu w pobliżu:-)


Program musi mieć, zatem przyjazny interfejs, łączyć ze sobą i idealnie współgrać na dwóch różnych urządzeń, w moim przypadku są to komputer i smartfon. Pozwalać mi na gromadzenie licznych notatek, w Word można rzecz jasna to robić, tylko trzeba stworzyć oddzielny folder na ich gromadzenie, co już samo w sobie jest rzeczą niedorzeczną, ponieważ pisząc chce mieć ciągły dostęp do notatek, i móc na bieżąco z nich korzystać.



 No i niemal największa wada Microsoft Word, jaka osobiście mnie strasznie irytuje, to brak możliwości podziału pracy na trzy niezależne od siebie części np. wstęp, rozwinięcie i zakończenie, bez konieczności przechodzenia miedzy plikami.  Jak również praca nad dokumentami, które posiadają rozdziały, podrozdziały, paragrafy i tego typu rzeczy. Ogarniecie je wszystkie w Word jest rzeczą najbardziej dla mnie trudną, i chyba nie chodzi tu o mój brak kompetencji technicznych, lecz o "toporność" tego programu.




W Scrivener-ze te wszystkie wady znikają, nagle pisanie staje się przyjemnością a nie mozolną orką na ugorze:-). I może jeszcze nie do końca odkrył przede mną swoje zalety, ale zdecydowanie jest to moja techniczna "miłość"-może nie od pierwszego użycia, ale na pewno już na dłuższe użytkowanie:-)


środa, 1 czerwca 2016

Recenzja gry Medieval II: Total War

Recenzja gry Medieval II: Total War wraz z dodatkiem Kingdoms

Medieval II: Total War to gra strategiczna wydana w 2006 roku przez zespół Cretive Assembly. Akcja drugiego Medievala toczy się w latach 1080-1530. Twórcy postawili na autentyczność i wierne odtworzenie realiów tego okresu. Gracze prowadzą działania nie tylko na Starym Kontynencie, lecz także w Ameryce Środkowej i Południowej (walki z Aztekami) oraz na Bliskim Wschodzie (krucjaty mające na celu odzyskanie przez chrześcijan Ziemi Świętej)


"Alexander" Oliver'a Stone'a od strony historycznej

Alexander(2004)


Mam tutaj zamiar zrecenzować film Alexander Oliver'a Stone'a przyglądając się raczej historycznemu aspektowi tej produkcji. Muszę tutaj poinformować, że będę tutaj opisywał wersję Director;s Cut, film w tej edycji jest dłuższy i ma zmienioną, w stosunku do wersji kinowej, chronologie. Skoro już o chronologii mowa to w obu wersjach była pogmatwana ale w wersji kinowej bardzo często przemieszczamy się w czasie w ramach opowieści. Przykładowo pierwsza scena filmu to jest śmierć Alexandra(Colin Farrel), kolejna scena przenosi nas do Egiptu Lagidów i roku 285 gdzie przemawia do nas Ptolemeusz(Anthony Hopkins), który jest w zasadzie narratorem historii, opowiada on w kilku zdaniach jak doszło do wojny Persko-Macedońskiej, opisuje kampanie i film przenosi nas do roku 331 i bitwy po Gaugamelą. Po bitwie pod Gaugamelą przenosimy się zaś do okresu dzieciństwa Aleksandra a potem znów do Babilonu po bitwie pod Gaugamelą. Podsumowując: mamy w zasadzie trzy płaszczyzny czasowe: Egipt Ptolemeusza czyli 285 rok, kampania Alexandra od bitwy pod Gaugamelą i retrospekcje od dzieciństwa Alexandra po zamordowanie Filipa. Niektórzy lubią taki styl narracji inni nie, mi osobiście się podoba. Co do samego faktu, że Ptolemeusz jest narratorem to nie jest on pozbawiony racji historycznej, wiemy, że jakaś historia Alexandra została na dworze Ptolemeusza I spisana. W każdym razie mam zamiar tutaj pójść chronologią filmową.

Recenzja serialu - Wspaniałe stulecie - Muhteşem Yüzyıl

Przedmiotem mojej recenzji będzie świetny turecki serial historyczny. Opowiada on o Sułtanie Sulejmanie Wspaniałym i jego miłości do niewolnicy Roksolany (Hurrem).




Film przedstawia obrazy z życia dworu osmańskiego, w okresie panowania sułtana Sulejmana Wspaniałego w latach 1520–1566 w Imperium Osmańskim. W czasie jego panowania państwo Osmańskie osiągnęło szczyt swojej potęgi. Prowadził liczne wojny, w wyniku których znacznie rozszerzył jego terytorium (był największym, jeśli chodzi o obszar przyłączonych ziem, zdobywcą osmańskim). Przeprowadził reformę administracji, armii, finansów. Był mecenasem kultury oraz poetą.

Turecki serial telewizyjny produkowany był w latach 2011–2014, początkowo przez kanał Show TV, a od 2012 do 2014 przez Star TV. Liczył tam 139 odcinków i podzielony został na 4 serie. Długość odcinka to około 90–150 min. Reżyserem serialu jest Yağmur Taylan i Durul Taylan.

W roli Sulejmana widzimy Halita Ergenca, natomiast w roli Hurrem -  Meryem Uzerli.



W Polsce serial emitowany był w TVP1 od 6 października 2014 do 12 kwietnia 2016. Liczy 312 odcinków (odcinki tureckie zostały podzielone na dwie lub trzy części). Czas trwania odcinka to 40-52 minuty. Odcinki powtórkowe można oglądać w TVP Historia i w TVP Seriale.  Dialogi na język polski przetłumaczyła Anna Mizrahi, natomiast lektorem serialu jest Stanisław Olejniczak.

Po zakończeniu premierowej emisji Wspaniałego stulecia od 13 do 22 kwietnia 2016 stacja TVP1 emitowała serial dokumentalny, przedstawiający kulisy powstania tej produkcji pod tytułem Wspaniałe stulecie – Tajemniczy świat (Muhtesem Yüzyl Gizli Dünya). Serial, składający się z 8 odcinków, pokazuje jak trwały prace na planie serialu, wywiady z odtwórcami głównych ról jak i ciekawostki z nimi związane. Dialogi na język polski przetłumaczyła Anna Mizrahi, a lektorem dokumentu jest Marek Ciunel.



Turecki serial "Wspaniałe stulecie" gromadzi przed telewizorami średnio 620 tys. widzów dziennie. Jest to o 200 tys. widzów więcej niż emitowany wcześniej, w tym samym paśmie serial "MacGyver".

Serial wzbudził szereg protestów w Turcji. Liczba skarg na serial skierowana do Najwyższej Rady Radia i Telewizji przekroczyła 70 000. Większość z nich krytykowała przedstawianie w filmie życia prywatnego władcy osmańskiego i jego skłonność do hedonizmu. Premier Turcji skrytykował serial, uznając, że przedstawia w złym świetle historię państwa i jednego z najsłynniejszych jej władców.



W serialu fikcja miesza się z rzeczywistością. Świetnie ukazana została rola kobiet, jaką musiały spełniać dla dobra swoich dzieci i swojego. Na pierwszy rzut oka żyły w cieniu, jednak dokładnie widać, że poprzez swoje intrygi same rządziły w państwie.

Wspaniałe stulecie jest serialem bardzo ciekawym i wciągającym. Po obejrzeniu wielu widzów zaczęło inaczej postrzegać Turcję i zdecydowało się zwiedzić kraj Sulejmana Wspaniałego.

Polecam wszystkim serial, w którym miłość zmieniła bieg historii :).

Autor bloga:  Julia Kundzicz
Mój blog

Recenzja Bloga - Riese - Inna Rzeczywistość

Blog Rise Inna Rzeczywistość może nie jest typowo blogiem historycznym, ale ma w sobie tą nutkę tajemniczości która mnie zaciekawiła, więc pomyślałem dlaczego nie zrecenzować bloga.

http://moje-riese.blogspot.com/

 

Autorem bloga jest Dariusz Kwiecień mieszkaniec Głuszycy, który drąży z niemałą dociekliwością tajemnice Dolnego Śląska i nie tylko.

Na blogu znajdziemy dużą ilość filmów, ale także audycje w formacie mp3 oraz różnego rodzaju wydawnictwa.



 

 

Autor bloga jest nietypowym "przewodnikiem" który prowadzi prelekcje, oprowadza grupy ludzi po swoich szlakach które nie są w żaden sposób oznakowane, zagląda w miejsca niedostępne dla zwykłego śmiertelnika.

 

Na blogu możemy również znaleźć odnośniki do oryginalnych map, dokumentów historycznych, źródeł jednym słowem.

 

 Poruszany bardzo często jest temat Lebensbornu. Skany które Panowie porobili z oryginalnych dokumentów niemieckich zamieszczone są na oddzielnym serwerze.

 https://pogoplug.com/s/o9q49OJucVM/


 

Podsumowując, blog "rise - inna rzeczywistość" jak sama nazwa wskazuje może być tylko wyimaginowanym spojrzeniem na sprawy historyczne autora, ale nie mna mu zabrać chęci jego tworzenia i docierania do oryginalnych dokumentów. Brakuje jeszcze wyszukiwarki na blogu, ale mam nadzieje że autor niedługo sobie i z tym poradzi. Blog według mnie zasługuje na mocne 4/5. 

 

Autor bloga: Zbigniew Siemieńczuk

Mój blog